Tede - Dok3adnie tak
Ref.: Dok3adnie tak ja tone w dumie
I staa mnie na to ??eby ponad sie unie??a
Ty mo??esz nie rozumiea z tego nic
Po prostu tak musi bya x2
NienawidzĂ? mnie bo tak ja chce
To s??owa tne
I nie ma ee
To sie nie da
A oni ee TDF sie sprzeda??
A oni ee TDF to (peda??)
Sam w kombosach tak powiedzia??
(odpierdolcie) sie od Tedzika Tedzia Tedego
(odpierdolcie sie) od niego
Bo co z3ego jest z kombosami?
Wyluzowaa sie z ch??opakami
To nastukani
(jointami) skuci
Spotykamy sie freesbee rzucia
Do studia wr??cia
Nagraa co??
Stad sie bierze twoja z??o??a
Bo ??ycie mi nie da??o w ko??a
Do??a
Nie wa?ne co my??li kto??
Ref.
Fatum zawsze musia??o sie upiec
A ??ycie mi nie da??o po (dupie)
A co 4runner drugiego kupie
Nie rozbiwszy pierwszego na s??upie
Te gatki g??upie
A propos podtekst??w
WynikajĂ? z twoich kompleks??w
Chwytasz tekstu
Wyrwanego z kontekstu
Za wszelka cene szukasz pretekstu
No bo ty luz masz przy dziewczynach
A co to przy ch??opakach sie spinasz
Przeginasz
I wiesz dobrze o tym
Nie pr??buj robia ze mnie idioty
Prosze we1 mnie za zwroty
Nie masz swojej roboty
Do dzie3a x3
Ref. x2
Nienawidztwo
Przesz??o??ci dziedzidztwo
Jestem ponadtym jak lotnictwo
Nic to
Oblatuje to bokiem
I tak mnie s3yszysz jak deszcz zza okien
Rok za rokiem
Ten sam d1wiek
Kropli deszczu o parapet
Brzdek x3
To zawsze s3yszysz
I nie ma opcji ??e to ??ciszysz
Ref. x4






