Tadeusz Wo1niak - Dziwni ludzie
Tyle w oczach mg??y?
Czy to ?al, czy to wstyd?
SiedzĂ? patrzĂ?, ledwie czujĂ?
Przez milczenie cie?ko p3ynĂ?
PrzeciekajĂ? im przez palce
Wydarzenia i miesiĂ?ce
Noc ich marzeniami poi
Dnie mijajĂ? za powoli
Ă?yjĂ? jakby od niechcenia
Jakby ich nie by3a ziemia
Tyle w oczach mg??y?
Czy to ?al, czy to wstyd?
Pomieszana cisza z lekiem
K3amstwo z kpinĂ? i przeklenstwem
Z nienawi??ci idĂ? w przestrach
Ale konczy sie na gestach
Niebo z nimi sie obraca
W strone skĂ?d sie nie powraca
SiedzĂ?, patrzĂ?, przemijajĂ?
Wszystko majĂ?, nic nie majĂ?






