Raz Dwa Trzy - Kto odchodzi w bia??e noce
Kto odchodzi w bia??e noce temu lampka wschodu
kij tobo3ek dwa sanda??y oraz brak powod??w
kto by wraca?? temu kamien milowy pod nogi
zmartwychwstanie i zajetĂ? mogi??e w p??3 drogi
kto chce p3ywaa na swej ??odzi bez wiose3 i maszt??w
niech mu zwiednie w ???3tych zebach p3atek r???y wiatr??w
kto za?? hardy i osiĂ?gnie konca ??wiata brzegi
jak w potopie niech go skryjĂ? niegdysiejsze ??niegi
kto za drzwiami bywa skryty niech sie nie narzuca
co zobaczy to wyra1niej przez dziurke od klucza
je??li narcyz niech sie dowie kto najpierwszy w ??wiecie
zbi?? zwierciad??o bo niezdrowo sobĂ? sie podnieci??
kto cwaniakiem pod sp??dnicĂ? znajdzie czego szuka
mak w popiele szcze??cie w kartach w pustej d??oni dukat
kto naiwny niech mu sprytnie dziewki nadstawiajĂ?
zardzewia??y pas u cnoty i klucz je??li majĂ?
kto zbyt cicho obok cudzych dom??w stawia kroki
ten sie z gniewnym trybuna??u musi spotkaa wzrokiem
kto sie w my??lach che3pi grzechem i to mu skutkuje
niech sie przed tym trybuna??em z woli swej biczuje
kto na sznurze bedzie wolny jak ptak pod chmurami
chocia? dotĂ?d sam usuwa?? sto3ki pod nogami
kto z szafotu poza cia??a g??owy pcha w trociny
bedzie winien choa nie jemu przypisane winy
kto ma w ge??cie wa?? zwyciestwa podobnie jak pomnik
stanie w blasku i stra?acka orkiestra niech trĂ?bi
kto za?? wielki ten poch??wku dostĂ?pi w at3asach
s??uszny jednak wzbudzi podziw w odleg??ejszych czasach
biednym g??upiec pozostanie a bogatym z??odziej
kto skorzysta w obfito??ciach wytarza sie co dzien
kto cz??owiekiem temu krzy?yk i z anio3a w b??stwo
a kto ??wiety niech kamieniem zmĂ?ci wody lustro






