Marcin Rozynek - Grzyb
Otwieram rĂ?kĂ? ??y??Ă? w??r??d lat dop??ywam dna
Pod potem t??usty myjĂ? Tw??j wierny obraz nas
Nim szary mur zaszyjĂ? miĂ?towy czuje g??os
ChoĂ? nigdy ju?? nie przyjdziesz
Im d??u??ej wzrok sw??j wbijam zarasta trawĂ? t??o
ChoĂ? chcia??bym ??yĂ? dla Ciebie gdy znikasz wzmagam wzrok
W przemowach tonĂ? s??owa dryfujĂ? w stronĂ? ska??
Gdy mĂ?tna milczy woda
I wstydzĂ? siĂ? za Ciebie Ty lgniesz do mojej krwi
P??yniemy w r????ne strony bezbronni
I zdani ju?? na siebie stawiamy ka??dy krok
Tak wielcy jak zdziwienie ??e ciĂ?gle to nie to






