Magda Umer - Jeszcze w zielone gramy
Przez kolejne grudnie maje
ka??dy goni jak szalony
A za nami pozostaje
Sto okazji przegapionych
Kto?? wytyka nam, co chwila
W mr??z czy upa??
W zime w lecie
Szans niedostrze?onych tyle
I kto?? racje ma, lecz przecie??
Jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy
Jeszcze kt??rego?? rana odbijemy sie od ??ciany
Jeszcze wiosenne deszcze obudzĂ? run zielonĂ?
Jeszcze zimowe ??mieci na ogniskach wiosny sp??onĂ?
Jeszcze w zielone gramy jeszcze wzrok nam sie pali
Jeszcze sie nam pok??oniĂ? ci, co palcem wygra?ali
My mo??emy bya w k??opocie, ale na rozpaczy dnie
Jeszcze nie
d??ugo nie
Wiec nie martwmy sie, bo w koncu
Nie nam jednym sie nie klei
Wa?ne by, choa raz w miesiĂ?cu
Miea dyktando u nadziei
â??eby w serca kajeciku
Po literkach zanotowaa
I powtarzaa sobie cicho
Takie pro??ciutenkie s??owa
Jeszcze w zielone gramy jeszcze nie umieramy
Jeszcze sie spe3niĂ? nasze piekne sny marzenia plany
Tylko nie ulegajmy
Przedwczesnym niepokojom
BĂ?d??my jak stare wr??ble, kt??re stracha sie nie bojĂ?
Jeszcze w zielone gramy chea skron niejedna siwa
Jeszcze s??l bedzie mĂ?dra a oliwa sprawiedliwa
R???ne drogi nas prowadzĂ?, lecz ta, kt??ra w przepa??a rwie
Jeszcze nie
d??ugo nie
Jeszcze w zielone gramy chea ??ycia nam nie zbrzyd??a
Jeszcze na strychu ka??dy klei po3amane skrzyd??a
I my??li sobie Ikar, co nieraz ju?? w d???? runĂ???
Jakby powia??o zdrowo to bym jeszcze raz pofrunĂ???
Jeszcze w zielone gramy, choa ??ycie nam doskwiera
Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
W najr???niejszych sztukach gramy
Lecz w tej, co sie skonczy 1le
Jeszcze nie
d??ugo nie






