Karramba - Ashes to ashes
1. Historia kt??rĂ? zaraz wszyscy us??yszycie to kolejny przyk??ad jakie potrafi byĂ? pod??e ??ycie. Nie do przewidzenia, bezlitosne, brutalne rzadko pe??ne cierpienia. Nawet je??li jest ci dobrze i jest wszystko w porzĂ?dku. Masz rodzinĂ?, kasĂ?, kumpli nie brak ci rozsĂ?dku, to w ka??dej chwili zupe??nie nieoczekiwanie bĂ?dziesz musia?? oddaĂ? duszĂ? bia??ej damie. Jako m??ody ch??opak z ulicy tak jak ja kiedy ju?? od ka??dej strony pozna?? ten okrutny ??wiat postanowi?? co?? robiĂ?, czym?? siĂ? zajĂ?Ă? chcia??, a ??e krĂ?ci?? go rap i du??o zapa??u mia?? zaczĂ??? Ă?wiczyĂ? codziennie bez opamiĂ?tania. WynajĂ??? sobie studio, zrobi?? pr??bne nagrania, szybko znalaz?? siĂ? kto?? komu to przypasowa??o i ju?? wkr??tce jego imiĂ? wszystkim znane siĂ? sta??o. Studio, nagrania, telewizja, radio, prasa, p??yta, wideoklip, koncertowa trasa. Ka??da sztuka to naprawdĂ? niez??a zabawa, p????niej zdjĂ?cia z fanami, autografy, ekstra sprawa.
(.....) 2. Ch??opak bardzo szczĂ???liwy prawdziwa kariera. Ka??da lepsza gazeta w komplementy go ubiera. WziĂ??? do kapeli dw??ch kolesi zawodowych, ekstra szo?? na scenie naprawdĂ? odlotowy. Tak wiele koncert??w czasami dzie?? po dniu, wysi??ek i zmĂ?czenie bardzo czĂ?sto brak snu. Pewnej nocy gdy wracali fatalna pogoda - deszcz ze ??niegiem, ciemno nie najlepsza droga. To by?? moment, makabryczne zdarzenie, nieszczĂ???liwy wypadek, fatum, przeznaczenie. Ambulans, szpital, reanimacja dw??ch ??yje, a co z trzecim determinacja. ??mierĂ? na miejscu ciĂ???ko o tym m??wiĂ?, tak ciĂ???ko uwierzyĂ?. Okrutny jest los, jeste?? nagle ciĂ? nie ma niestety jest to rzecz nie do przewidzenia.






