Karmacoma - Za nie swoje grzechy
??wiat??a miasta zapalajĂ? siĂ?
Zmrok zapada i pozwala ??yĂ?
powolutku skrzypiĂ?c wieko budzi mnie
ruszam w noc by znale??Ă? pokarm duszy mej
Wiem, ??e wyglĂ?d m??j przynĂ?tĂ? ??wietnĂ? jest
Nie??miertelno??Ă? karĂ? jest za grzechy me
Chocia?? nie wiem kiedy pope??ni??am je
Gdy wychodzĂ? ciep??y, letni wieje wiatr
Pachnie jeszcze deszczem, kt??ry w??a??nie spad??
Zmys??y moje rejestrujĂ? ka??dy d??wiĂ?k
Nagle czujĂ?, ??e nadchodzi moment ten
WidzĂ? siedzisz na chodniku, chyba ??pisz
BeznamiĂ?tnie, dziko wbijam w ciebie k??y
W oczach twoich widzĂ? tylko niemy ??al
Usta twe wykrzywi?? b??l
Nie??miertelno??Ă? karĂ? jest za grzechy me
Chocia?? nie wiem kiedy pope??ni??am je
??nie??nobia??Ă? chustkĂ? ??cieram z twarzy krew
PatrzĂ? jeszcze na bezw??adne cia??o twe
Czas ju?? daje znaĂ?, ??e trzeba i??Ă?
SzukaĂ? krwi, ??wie??ej krwi






