Jaszczur - Gdy nadchodzĂ? takie dni- smutek
Gdy nadchodzĂ? takie dni,
Takie dni gdy siedzĂ?,
Takie gdy p??aczĂ?,
Takie gdy piszĂ?, gdy my??lĂ?,
A serce wolniej ko??acze,
Takie gdy,
Gdy zn??w ciebie zobaczĂ?,
Gdy ??wiat wyglĂ?da inaczej,
Gdy za zas??ony ??wiat jest szary, ponury,
Gdy wyj??ciem dla mnie jest pa??ac kultury,
Skok z samej g??ry,
To nie bzdury,
Gdy ??wiat nogami do g??ry,
Taka chwila gdy,
Z cz??owieka chcĂ? staĂ? siĂ? ptakiem,
ChoĂ? na moment,
OdlecieĂ?, zapomnieĂ?, m??c jeszcze raz Ciebie wspomnieĂ?,
M??c pamiĂ?taĂ? ludzi jako ludzi, zwierzĂ?ta jako zwierzĂ?ta,
Gdy wyjdzie ze mnie diabe?? kt??ry mĂ? dusze opĂ?ta??,
I gdy p??aczĂ?,
I gdy ??wiat widzĂ? inaczej,
I gdy wiem, ??e ten moment mo??e byĂ? moim ostatnim dniem,
Gdy na krawĂ?dzi ze swojĂ? w??asnĂ? psychikĂ?,
Gdy ka??da moja my??l staje siĂ? dziwnĂ? logikĂ?,
Ka??dy krok staje siĂ? niezwyk??Ă? technikĂ?,
Gdy ??wiat staje siĂ? czym?? innym ni?? pragnĂ?, ni?? chcĂ?,
Nie chcĂ? odej??Ă?, ale wiem, ??e ten dzie?? mo??e byĂ? moim ostatnim dniem
Gdy wyrzuty sumienia, gdy,
Gdy m??j m??zg sam ??wiat sobie zmienia,
Gdy zasypiam, m??wiĂ? wam wszystkim dowidzenia,
Gdy wzdycham, ciesz siĂ? ??e to sĂ? moje westchnienia,
Gdy patrzĂ?, wiec ??e jeszcze ??yjĂ?,
Gdy zasnĂ?, nie p??acz proszĂ?, nie my??l czemu,
Ca??e swoje ??ycie bra??em po swojemu,
Ca??e ??ycie przebieg??o szybko w oka mgnieniu,
PozostawiajĂ?c szarĂ? smugĂ?, wspomnienia,
PozostawiajĂ?c tylko mnie w??r??d bloku cienia,
PozostawiajĂ?c moje nie spe??nione marzenia,
DzieciĂ?ce pragnienia, te zdjĂ?cia,
Z kt??rych kilku os??b ju?? niema,
Moje ??ycie, kt??re by??o tylko ??yciem,
M??j ??wiat kt??ry by?? tylko ??wiatem i Was,
Was widzĂ? inaczej, jeste??cie z??otem kt??re b??yszczy na tej ziemi,
I wiem,
Ă?e nawet gdy mnie tu nie bĂ?dzie nic siĂ? w Was nie zmieni,
Ă?e dalej bĂ?dziecie tacy cudowni,
Jeste??cie ??ycia godni,
Jeste??cie bohaterami ??yciowych eseji,
W krainie rembertowskich epopei,
Gdzie ??wiat nie jest taki jak by??my sobie tego chcieli,
A ka??dy tydzie?? trwa od poniedzia??ku do niedzieli,
To s??owa dla tych kt??rzy powspominaĂ? by mnie jeszcze kiedy?? chcieli,
Dla osiedlowych twardzieli
Nie chcĂ? odej??Ă?, ale wiem, ??e ten dzie?? mo??e byĂ? moim ostatnim dniem
??pij kochanie, nie wiem czy jutro zjemy razem ??niadanie,
Wiec ??e bardzo mocno CiĂ? kocha??em i wiec ??e,
Stale o Tobie my??lĂ?, tutaj,
Ă?e my??lĂ? o Tobie tutaj gdzie jestem,
O ka??dej chwili kt??rĂ? mi ofiarowa??a??,
Ka??dej s??odyczy kt??rĂ? mi da??a??,
O twym u??miechu – piĂ?knie siĂ? u??miecha??a??,
I jeszcze co??, pieknie mi do ucha szepta??a??,
PamiĂ?tam to wszystko, ka??dĂ? sekundĂ? z TobĂ? spĂ?dzonĂ?,
Ka??dĂ? k????tnie, wiec ??e mi przykro,
Wiem ??e nie tak mia??o siĂ? tliĂ? nasze wsp??lne ognisko,
Ka??dĂ? rado??Ă?, po stokroĂ? dziĂ?kuje,
Wiec ??e jeszcze kt??rej?? nocy s??odko CiĂ? uca??uje,
Trzymaj Twoje serce dla mnie, jest takie pe??ne ciep??a,
Jest pe??ne mi??o??ci, czu??o??ci, piĂ?kna, wra??liwo??ci,
Wiec ??e w mej pamiĂ?ci zawsze bĂ?dziesz na pierwszym miejscu,
Nie chcĂ? odej??Ă?, ale wiem, ??e ten dzie?? mo??e byĂ? moim ostatnim dniem
Nie chcĂ? odej??Ă?, ale wiem, ??e ten dzie?? mo??e byĂ? moim ostatnim dniem
Ă?zy lecĂ? po poliku, jak krople deszczu po szybie,
Ostatni widok tego ??wiata,
Ci co widzĂ? we mnie wariata,
Dla nich krata, chcĂ? niech siĂ? cieszĂ?,
Nie chcĂ? niech cierpiĂ? razem z mymi bliskimi,
Moje ca??e ??ycie by??o dla Was,
Dla tych szarych mas,
Kt??re mija??y mnie codziennie,
Z kt??rymi codziennie kilka s????w zamieni??em,
Przepraszam gdy cierpicie,
Przepraszam, w mym ??yciu siĂ? zagubi??em,
Odszed??em bo nie widzia??em wyj??cia z problemu,
Odszed??em bo zabrak??o mi ??yciowego tlenu,
Nie chcĂ? odej??Ă?, ale wiem, ??e ten dzie?? mo??e byĂ? moim ostatnim dniem
I gdy zasypiam i gdy rano wstajĂ?,
ModlĂ? siĂ? i ca??o??Ă? z siebie daje,
Nie chcĂ? odej??Ă?, ale wiem, ??e ten dzie?? mo??e byĂ? moim ostatnim dniem
I gdy zasypiam i gdy rano wstajĂ?,
ModlĂ? siĂ? i ca??o??Ă? z siebie daje,
I gdy zasnĂ? na sta??e, bĂ?dĂ? ??y??,
BĂ?dĂ? ??y?? w Was i dla Was






