Jacek Kaczmarski - ??miera Rejtana

Co to jest! Co to jest! Co to jest?
W ??rodek b3ysku wbijam z ca??ej si??y pie??a!
pe??no szk3a! pe??no szk3a! pe??no szk3a!
A ten obraz, ten upiorny obraz trwa!

Wiec to ju??! Wiec to ju??! Wiec to ju??!
Wiec to tak sie sta??o w s??oncu po??r??d r???!
Ale nie! Ale nie! Ale nie!
Wzieli wszystko, ale nikt nie we1mie mnie!

Lykam szk??o! Lykam szk??o! Lykam szk??o!
A w rozbitym oknie ciÄ?gle widze go!
Krwawi krtan! Krwawi krtan! Krwawi krtan!
A ja ciÄ?gle tam go widze, patrze nan!

Jak to tak? Jak to tak? Jak to tak?
Czy wam zmys3y odebra??o, si?? wam brak?
Mre od ran! Mre od ran! Mre od ran!
A on stoi tam bezkarnie, a on Pan?!

KrojÄ? mnie! KrojÄ? mnie! KrojÄ? mnie!
Szk3a kawa??ki, kt??re 3ykam, d??awiÄ?c sie.
KrojÄ? kraj! KrojÄ? kraj! KrojÄ? kraj!
Krew co krok z otwartych ran, co pare staj!

Jaki b3ysk? Jaki b3ysk? Jaki b3ysk?
Tak o??lepi?? mnie, ??e ju?? nie widze nic?!
Pu??acie mnie! Widzia??em sam, przysiegam wam,
Moskiewskiego oficera w jednej z bram!

  • głosuj:
  • +
  • -

Dzwonki na komórke

Aktualnie brak dzwonkow