Jacek Kaczmarski - Arka Noego II

Jak okiem siegnÄ?a opadajÄ? wody
Dno obrzydliwie ??liskie sie wynurza
W ruinach grod??w alg sie chwiejÄ? brody
Bez ptasia cisza, rybia ??miera w ka??u?ach.

Na szczycie g??ry w Arce skamienia??ej
Stoimy w szoku przesiÄ?knieci wstretem
Po d??ugiej walce z burzÄ?, wichrem, szkwa??em
??mieszni jeste??my pyszniÄ?c sie okretem.

A przecie?? mamy dosya swoich twarzy
Co do historii przejdÄ? tak czy owak
ka??dy z nas w3asnÄ? wersje ma wydarzen
I nie raz w my??lach ju?? jÄ? ubra?? w s??owa.

Patrzymy wiec na siebie podejrzliwie
I odzyskany ??wiat nam znika z oczu
Gniew nas o?ywia w miejsce pieknych zdziwien
B??g z ust zg??odnia??ych ??linÄ? nam sie toczy.

C???, pora i??a; epoka nowa dnieje
W kt??rej sie ka??dy z nas sternikiem mieni.
Konczymy naszÄ? s3awnÄ? odyseje
By sie niezgrabnie ??lizgaa w??r??d kamieni.

W ??wiat wypuszczone drapie?nik??w pary
ju?? weszÄ? pierwszy 3up - istnienia s3abe.
Idziemy ??yÄ? od nowa w rytmie starym
â??eby zbudowaa naszÄ? Wie??e Babel.

  • głosuj:
  • +
  • -

Dzwonki na komórke

Aktualnie brak dzwonkow