Jacek Kaczmarski - Alternatywa

Stan duszy mÄ?drca, co w okno ze strachem
Patrzy, jak s??o??ce zamienia siÄ? w diament
Nie wzrusza wiÄ???nia, kt??remu p??at blachy
Przes??ania w kraty pociÄ?ty firmament.

Na my??l o wiÄ???niu, kt??remu tak ma??o
Pozostawiono, pr??cz snu i jedzenia,
Â?e tyle ??yje - ile ??yje cia??o -
Rytm serca mÄ?drca o w??os siÄ? nie zmienia.

Nie dbajÄ? zmys??y za czym tÄ?skni dusza.
C????, ??e my??l lotna, skoro byt parszywy.
NÄ?dza istnienia mÄ?dro??ci nie wzrusza,
Ani te?? mÄ?dro??Ä? nie ma na niÄ? wp??ywu.

WiÄ?c w przeciwie??stwach poszukujÄ?c sensu
To jedno mÄ?drzec-wiÄ?zie?? wie niestety:
Konkret - odmawia bytu Uniwersum,
A Uniwersum za nic ma konkrety.

Podziwiam umys??, ??e potrafi zgo??a
Tam, gdzie siÄ? cia??o skrÄ?ca z obrzydzenia,
Nad och??apami pochyliwszy czo??a
SzukaÄ? zasady porzÄ?dku istnienia.

GardzÄ? umys??em, ??e nadto ??akomy
Na wiwisekcjÄ? i rentgenografie -
Istoty wnÄ?trza pragnÄ?c sprawdziÄ? domys??
IstotÄ? kszta??tu tnie na chybi?? trafi??.

Uczony - my??lÄ? przeniknÄ??? pustyniÄ?
I skarb ukryty w g??Ä?bi ujrza?? jasno,
Lecz skarbu tego strzeg??y trzy ??wiÄ?tynie,
Kt??rych wzrok mÄ?drca nawet nie zadrasnÄ???

WiÄ?c zniszczy?? jednej polichromie z??ote,
Na strzÄ?py porwa?? drugiej srebrne blachy,
Sklepienie trzeciej roz??upa?? kilofem,
By gar??Ä? krwi suchej wygrzebaÄ? spod piachu.

Czy proch sprzed wiek??w owe gruzy sp??aci -
Niech skrupulatni wyliczÄ? uczeni.
Poszukiwanie wszelki sens sw??j traci,
Gdy zwÄ? szukaniem to - co jest niszczeniem.

  • głosuj:
  • +
  • -

Dzwonki na komórke

Aktualnie brak dzwonkow