Jacek Kaczmarski - 1778
Ta pierwsza morska podr???? do Australii!
Ă?otry przy burtach, prostytutki w kojach -
Wszyscy siĂ? bali, ??kali i rzygali
W drodze do raju. Przewrotno??ci Twoja
Panie, co?? w jeszcze nam nieznanych planach
Mia?? czarne diab??y strzegĂ?ce wybrze??y
Edenu, kt??ry przeznaczy??e?? dla nas,
A w kt??ry nikt, prawdĂ? m??wiĂ?c, nie wierzy??!
Czym ??e??my, marni, zas??u??yli na to?
Ten, co zawisnĂ?Ă? mia?? za kradzie?? p??aszcza -
P??aka?? nad swojĂ? niechybnĂ? zatratĂ?;
Nie widzia?? Ciebie w robaczywych masztach
Statku, co tylko by?? wiĂ?zieniem nowym;
Tej co kupczy??a cia??ami swych dziatek -
Ani przez mgnienie nie przysz??o do g??owy,
Ă?e to nadziei - nie rozpaczy statek.
Niejeden ??o??nierz z ponurej eskorty
(Bo czym siĂ? ich los od naszego r????ni???)
Wiedzia??, ??e nigdy ju?? nie ujrzy portu,
Gdzie go podejmĂ? karczmarze us??u??ni
I p??atne dziewki; ??e zabraknie rumu
Zanim do celu przygnasz okrĂ?t szparki.
Z marynarzami pili wiĂ?c na um??r
I - wbrew zakazom - grali o wiĂ???niarki.
Prawda, nie wszyscy pr??by Twe przetrwali,
Ale te?? ciĂ???ko?? nas do??wiadcza??, Panie:
Nie oszczĂ?dza??e?? nam wysokiej fali,
Za kt??rĂ? mnogim przysz??o w oceanie
Zako??czyĂ? ??ywot; innym dziĂ?s??a zgni??y,
Wypad??y zĂ?by, rozgorza??y wrzody...
WiĂ?c znaczĂ? nasz zielony szlak mogi??y
Szkorbutu, sza??u, francuskiej choroby.
Nikt nie odnajdzie w ruchomych odch??aniach
Cia?? nieszczĂ???nik??w - opr??cz Ciebie, Bo??e.
Ich ??ywot grzeszny epitafi??w wzbrania,
Lecz - ukarani. WiĂ?c wystarczy mo??e,
Ă?e?? siĂ? pos??u??y?? starszliwym przyk??adem:
Oni naprawdĂ? dotarli do piekie??,
A umierajĂ?c nie wierzy?? z nich ??aden,
Ă?e w swym cierpieniu umiera - cz??owiekiem.
LĂ?d nam siĂ? wyda?? niego??cinny, dziki;
Ă?otr bez honoru, kobieta sprzedajna
Z dnia na dzie?? - jak siĂ? staĂ? ma osadnikiem
Nieznanych ??wiat??w? Bo rozpoznaĂ? Raj nam
Nie by??o ??atwo; znale??Ă? w sobie si??Ă?,
Wbrew przeciwno??ciom, bez s??owa zachĂ?ty
By mimo wszystko ??yĂ? - nim nam odkry??e??
Kraj szczodry w zbo??e, z??oto i diamenty.
Ă?ajdacki pomiot,??otrowskie nasienie
CzerpiĂ?c ze spichrza Twoich d??br wszelakich -
ChoĂ? tyle wiemy w??asnym do??wiadczeniem:
W nas jest Raj, Piek??o - I do obu - szlaki.






