Hey - Anio3
Co czwartek m??j Anio3 Str???
Puka do losu drzwi
Choa wszystko krzycza??o w nim
Pozwala?? nakrywaa sie
A upokorzenie Jego otacza??o mnie
Zakleciami ochronnymi
Nie musia??am sie modlia
Niedostepne nie wiem czym jest
Jestem ??wiatem jestem snem
ma??ym palcem u nogi Twej
A wielcy ??wiata na us??ugach mych
Mam spokojnĂ? linie czo3a
A cia??o zdrowe jest
Bia??Ă? suknie sznur bursztyn??w
Buty nosze z mchu
Moja rado??a niczym nie zmĂ?cona
Jedyny podmiot zdarzen ja
Wczoraj Anio3 rzek3 nie
Ciemna gwiazda nad g??owĂ? mĂ?






