Hanna Banaszak - Zmienmy temat
Powiedz co??, nie m??w nic - wszystko jedno.
Spowszednia??a mi ca??kiem powszednio??a.
Kran przecieka ju?? prawie p??3 roku.
Ach uspok??j mnie mi??y, uspok??j !
Wiem, to przejdzie, chwila moment.
Na wielkie s??owa z3a pora.
Wiem, mi??o??a to ??wieto ruchome - pojutrze, przedwczoraj.
Nie m??wmy o tym czego nie ma.
Namietno??a opu??ci??a nas w potrzebie.
Zmienmy temat, kochanie, zmienmy temat,
Skoro nie umiemy zmienia siebie.
Nie m??wmy o tym czego nie ma,
co niknie po??r??d sprzecznych przepowiedni.
Zmienmy temat, kochanie, zmienmy temat
na inny, bli?szy ??yciu, bardziej ??redni.
Szumi wiatr, radio gra, skrzypi okno,
uciekamy w osobnĂ? samotno??a.
Nie czekamy ju?? ??witu, ni zmroku,
Ach uspok??j mnie mi??y, uspok??j.
Wiem, to minie, to chwila, moment.
Zawraca bieg sw??j rzeka.
Wiem, mi??o??a to ??wieto ruchome - poczekam, poczekam ...
Nie m??wmy o tym czego nie ma.
Namietno??a opu??ci??a nas w potrzebie.
Zmienmy temat, kochanie, zmienmy temat,
Skoro nie umiemy zmienia siebie.
Nie m??wmy o tym czego nie ma,
co niknie po??r??d sprzecznych przepowiedni.
Zmienmy temat, kochanie, zmienmy temat
na inny, bli?szy ??yciu, bardziej ??redni.
Nie m??wmy o tym, czego nie ma.
Bedzie dobrze lub tylko inaczej.
Zmienmy temat, kochanie, zmienmy temat,
albo po prostu CHODâ??MY NA SPACER.






