Fisz - Loff

Prosze o zwolnienie, o usprawiedliwienie mojego nie moge
Le??e drugi dzien otulajÄ?c sie w puchowÄ? ko3dre,
A on znowu wpad?? na mnie prosto uderzajÄ?c ramieniem
Pad??am ryjem prosto na ziemie,
SzepnÄ??? co?? niecenzuralnego do ucha,
Mam teraz wielkie kuku, na kt??re musze sobie dmuchaa,

A Ty, a Ty
Jeste?? lepsza ni? bu3ka z mas3em,
Ni? czekolady, gwiazdy z telewizji
A Ty, a Ty
Ni? samochodzik zdalnie sterowny,
Ni? pieniÄ??ki i s??odyczy.

Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham... jak nigdy dotÄ?d.

Nie umiem p3ywaa, ??ni??o mi sie znowu,
â??e sie topie, nic nie moge poradzia.
Podobno mam na twarzy wypisane "frajer"
Jutro przyrzekam musze to sprawdzia.
Jestem du??e dziecko, ch??opczyk, co sie krepuje
Powiedziea tak prosto w oczy, co naprawde czuje.

A Ty, a Ty
Jeste?? lepsza ni? bu3ka z mas3em,
Ni? czekolady, gwiazdy z telewizji,
Ni? samochodzik zdalnie sterowany.
A Ty, a Ty...

Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham...

Czuje dziwnie, ??e Ty co?? nie bardzo,
Ale kocha mnie Elle pismo ??wiatowe.
Jestem tak naprawde ch??opczyk,
Co ze wstydem opuszcza swÄ? g??owe.
Jestem du??e dziecko, co sie krepuje
Powiedziea tak prosto w oczy, co naprawde czuje.

A Ty, a Ty
Jeste?? lepsza ni? bu3ka z mas3em,
Ni? czekolady, gwiazdy z telewizji,
A Ty, a Ty

Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham... jak nigdy dotÄ?d

Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d

Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d
Jak nigdy dotÄ?d

Kocham... jak nigdy dotÄ?d
Kocham... jak nigdy dotÄ?d.

  • głosuj:
  • +
  • -

Dzwonki na komórke

Aktualnie brak dzwonkow