Fenomen - z??o??liwy u??miech
Ref.: x2
Pamietam wszystkie te sytuacje ??mieszne
Robienie rapu by??o ??mieszne
Dla ciebie teraz patrz gdzie jestem wreszcie
Teraz drzesz sie na rapowych koncertach
Teraz mnie znasz, ja teraz ciebie nie pamietam
[Ekonom]
CiĂ?gle pamietam te z??o??liwe u??miechy, ty raper
Wielu sie ??mia??o gdy byli??my na pierwszym etapie
Po podw??rku krĂ??Ă?ce nagrania pierwsze
Dla siebie, nie dla publiki szerszej
Lapiesz co w rezultacie mia??o miejsce
Wtedy d??ugo by o tym m??wia
(Dyktafon na pufie, nas trzech)
To sie da??o lubia, wiesz
To dla m??odych ludzi gdzie?? p??3 roku p??1niej
Marzenie miea wytw??rnie, kt??ra wyda ten materia?? wsp??lnie
Z nami praca posz3a konkret (konkret)
Widzia??em jak z dnia na dzien Feno znajdowa?? odbiorce
Potem by3 efekt, pierwsze koncerty w Polsce
A jednak to wysz??o ca??kiem dobrze
I teraz w szoku sĂ? ci, kt??rzy w nas nie wierzyli
Co umieli tylko wĂ?tpia, to dla was teraz
Bo to nie rap kariera tylko szczera prawda w oczy prosto
Ty gryziesz sie w jezyk, ja stoje na ziemi mocno
Ot co nadzieje rosnĂ? na to, ??e me s??owa jeszcze
Nie sĂ? nad i kropkĂ?, us3yszycie znowu rap w mie??cie
Rap wreszcie, to jest rap za kt??rym stoje
To co ju?? osiĂ?gnĂ???em, a to co jeszcze bedzie moje
Wiem, ??e to nie koniec, to nie jest "Sezon Na Leszcza"
S3yszysz teraz Fenomen, kt??ry wciĂ??? nie mo??e przestaa
Ref. x2
[â??u3f]
Nie pamietam ciebie wtedy, pamietam to
Za????? vansy, lenary i na imprezke won
RapowĂ?, hip-hopowĂ?, hahahi
Teraz widzisz klip, s3yszysz typ zajarany
M??wisz mu ty z nami
Taki cwany, s3yszysz gwizd tak na ciebie chuj wywalamy
Poparcie mamy mamy, taty, rap gramy a ty
Nagle taki Fenomen fanatyk, nagle taki
Zajebiste sĂ? te rapy bo co, jeste??my w mediach
Dla ciebie to co??, ty by3e?? pewniak
â??e na twojej drodze le??y z??oto
â??e z nami bedzie jak z Go??ot� sezon
Polski rap coraz lepszy, niekt??rzy wciĂ??? nie wierzĂ?
Niejedni pieprzĂ? (widzia??em w tym co??)
Nie r??b z siebie idioty, id?? stĂ?d
Teraz bya mnĂ? chcia??by??
Na moim miejscu, ??eby po??yĂ? tak jak gwiazdy
Prawdy nie znasz, nie widzisz, unikasz
Wypierdalaj na Oneta klikaa
â??u3f Fenomen nie omieszkasz sie podpisaa
Tak naprawde to cie nie ma, znikasz
Ref. x2






