Edyta Geppert - Cia??ko
By??o to w trasie, s??onko skwiercza??o
A z podkoszulkiem sklejone cia??o
Czego?? by chcia??o
Czego?? by chcia??o
Wiec ja mu naprzeciw, tak dla ugody
Na grzbiet wyla??am wiaderko wody
A ono - mimo, ??e wych??odnia??o
Zn??w czego?? chcia??o
No, mo??e za du?o co?? wczoraj zjad??o
mo??e uwiera go w boku sad??o
mo??e by chcia??o p??j??a do lekarza
Nie, nie - powtarza, nie, nie - powtarza
Na nic sposob??w r???nych pr??buje
Cia??ku wyra1nie czego?? brakuje
To sie zaziebi, to sie zapoci
To zechce ??ledzi, to zn??w 3akoci
Wiec, my??le ci ja sobie - za??atwie tego drania
Nastawiam budzik po??rodku spania
I ciemnĂ? nocĂ? to cielsko budze
Patrze, a ono takie jakby cudze
Kreci sie, wierci, co?? kryje na dnie
Lecz ka??dym nerwem czuje dok3adnie
â??e nie chce wyznaa mnie - byle komu
â??e bardzo lubi siedziea w domu
Ja scene kocham, ja scene szanuje
Ja sie na scenie bardzo dobrze czuje
Lecz wo??e z sobĂ? te kupe z??omu
Co bardzo lubi siedziea w domu
Ludzie, ch??opaki, profesorze
Kto w takiej wojnie wygraa mo??e
Gdy cia??o do powrotu zmusza
A zn??w na scene ciĂ?gnie dusza
I tak pietna??cie lat przelecia??o
Ja i to cia??o
Ja i to cia??o
Ja i to cia??o
Ja i to cia??o
Ciao!






