D-Bomb - Koniec
Jak sama wiesz spotkali??my sie przypadkiem
to by3 zwyczajny, s??oneczny, ciep3y dzien
Chcieli??my potem, chcieli??my potem razem bya
ty snu3a?? plany: na wieki ju?? razem my
GorĂ?ce usta twe obsypane w poca??unki
jak mroczne niebo gdy zapada zmierzch
By??o tak dobrze, tak blisko by??o cia??o twe
ja uwielbia??em obok ciebie budzia sie
Jeszcze pamietam chwile kiedy ja i ty
w ??nie?nej po??cieli przytulamy sie
Lecz nie wiem jak, co ,kiedy no i gdzie
w kt??rym momencie zjawi??a ona sie
Ciebie nie by??o, wzywa?? cie rodzinny krĂ?g
a gdy wr??ci??a?? zasta??a?? mnie razem z niĂ?
Widzia??em 3zy kt??re rani??y tak??e mnie
i zimny g??os odpycha?? ciĂ?gle mnie...
Przepraszasz mnie za mi??o??c kt??ra konczy sie
przepraszasz za zranione serce moje
Wiesz ??e nigdy nie odzyskasz mnie
na zawsze ju?? beze mnie bedziesz ty.
Bieg??em za tobĂ?, tak bardzo chcia??em z3apaa cie
powiedziea co?? co mo??e przyamia chwile z3e
Wbiegam na peron,nie widze ciebie nigdzie ju??
pociĂ?g odjecha??,rozmy3y sie moje sny
Rozmyte sny, zburzony ca??y ??wiat
ja jestem sam i sama jeste?? ty gdzie?? tam
Patrze na niebo co kryje s??odkie usta twe
ja nie zapomne, ja nie zapomne nigdy cie
OglĂ?dam teraz nasze stare fotografie
wspomnieniem jestem w tych pieknych, s??onecznych dniach
wszedzie doko3a, doko3a jeszcze zapach tw??j
w bia??ej po??cieli widze ciebie zn??w
mo??e to chore ale ?a??uje
przepraszam ??e zabra??em ci tw??j cenny czas
Wiem teraz ??e nie godzien by3em ciebie
przepraszam ja, przepraszam dzi?? ciebie....






