Ch?opcy Z Placu Broni - O Ela

By??a?? naprawdÄ? fajnÄ? dziewczynÄ?
I by??o nam razem naprawdÄ? mi??o
Lecz tamten to ch??opak by?? bombowy
Bo trafia?? w dziesiÄ?tkÄ? w strzelnicy sportowej
Gdy rÄ?kÄ? trzyma??em na twoim kolanie
To mia??em o tobie wysokie mniemanie
Lecz kiedy z nim w bramie pi??a?? wino
Co?? we mnie drgnÄ???o, co?? siÄ? zmieni??o

O! Ela, straci??a?? przyjaciela
Mo??e siÄ? wreszcie nauczysz
Â?e mi??o??ci nie wolno odrzuciÄ?

Pyta??em, b??aga??em, ty nic nie m??wi??a??
Nie by??a?? dla mnie ju?? taka mi??a
Patrzy??a?? tylko z niewinnÄ? minÄ?
I zrozumia??em, ??e co?? siÄ? sko??czy??o
Lecz wkr??tce poszed??em po rozum do g??owy
Kupi??em na targu n???? sprÄ???ynowy
Po tamtym zosta??o ledwie wspomnienie
Czarne lakierki, co jeszcze nie wiem.

O! Ela, straci??a?? przyjaciela
Musisz siÄ? wreszcie nauczyÄ?
Â?e mi??o??ci nie wolno odrzuciÄ?

  • głosuj:
  • +
  • -

Dzwonki na komórke

Aktualnie brak dzwonkow