52 Debiec - Ci ?li
1.
RosnĂ?cy procent takich jak ja
Odsetek ro??nie
Od setek i pieadziesiĂ?tek co piĂ?tek
Co poniedzia??ek w wyborczej
Masz porcje podnoszĂ?ce emocje
Jak tu zwiĂ?zaa koniec z koncem
Je??li nie pracujesz nie tylko w dni
NiepracujĂ?ce co?
ChcĂ?c nie chcĂ?c co miesiĂ?c
Coraz wiecej grzeszĂ?c
Coraz mniej sie cieszĂ?c
Coraz mniej my??lĂ?c
M??g??bym przysiĂ?c
â??e widz�c 3atwy tysi�c
M??g??bym 3atwo przysiĂ?c
Jeste??my tacy Rodacy…
Zamiast daa na tace zabraa z tacy razem
tacĂ?
I spizgaa ko??cielnego chocia? za to nie p3acĂ?
Wyjebaa dziesione patrzĂ?c oczami z3ego
W przestraszone oczy tego jednego
pechowego
Kt??rego wypada??o chwycia za gard??o
Tak jak frustracja cie dusi
I cie zmusi by?? skusi??
I nie pu??ci?? p??ki ona nie popu??ci
Jestem ludzki!
Je??li moge ??yĂ? godnie jak cz??owiek
Co ty na to powiesz gdy to samo zrobie
Kurewsko z3y…
Bo mam duzo gorzej ni? ty
Tobie tata kupi??
Jego tata sie upi??
M??j to chuj jest zerem
Ma dla mnie tylko elemele
A ty ??ochu masz samoch??d
A 1li nocny obch??d by miea doch??d
OpchnĂ?a proch??w po trochu
Cztery dychy za po?yczone dychy
W 2 tygodnie sp3acia
Wzbogacia sie zabawia sie i stracia
Na kr??tki czas wyleczya smutki
Smakiem drogiej w??dki
Z r???nym skutkiem
Pobicia dla samego wy??ycia sie
Poczucia sie lepiej
Lepiej ni? ten skopany spotkany pod sklepem
Rano na to samo spojrzea trze1wo
Kac z powodu ??ycia, nie do przepicia
Struty przez wyrzuty sumienia
â??o3�dek skrecony reka dr?y
wstaje wygiety a w TV znowu ty
T3usta geba szczerzy k3y
Twoje gry co by by??o gdy
M??wia du?o nie przekazujĂ?c nic
Wciskaa sw??j pic
Odechciewa sie ??yĂ?
mo??na zn??w i??a pia
I rzygaa ???3ciĂ? na to bo nic innego nie ma
Znowu poniedzia??ek nic sie nie zmienia
2.
Mam du?o szcze??cia inni majĂ? mniej
I du?o z??o??ci inni majĂ? wiecej jej
Leje jej cze??a na papier tej
s??uchaj mnie wiec
Zaciskam piea palcy w pie??a
Drugie piea w drugĂ? pie??a
By?? zobaczy3 mojĂ? drugĂ? cze??a
Moje drugie ja
Ja w??ciek3e jak psia maa
Nie podchod1 za blisko
Jestem gotowy na wszystko
Tak wyszkolone psisko
Przez takie ??rodowisko
Skundlone morale skulone nisko
Wa?niejsza miska
Na wysoko??ci pyska
Pe3na walizka
I znane nazwiska
Maja cudowne w3a??ciwo??ci
O chciwo??ci… Nie masz dla mnie lito??ci
Chcia??bym ju?? nie po??cia
Chcia??bym ju?? nie prosia
Chcia??bym nie zazdro??cia
Zapomniea o chciwo??ci
Chcia??bym…
Ile da?? bym by miea potĂ?d
I odtĂ?d wiecej nie chciea
Kiedy ??pie i ??nie tak w3a??nie jest
A potem spadek ze skraju raju do reali??w
W kt??re trzeba wkroczya
PrzecierajĂ?c oczy po nocy
Bo to TU ??ycie dalej sie toczy
Toczy nas dalej od ??rodka nowotw??r tych
czas??w
Dlatego jeste??my jak potw??r od czasu do
czasu
Co twoje to moje co moje tego nie rusz
C??? ju?? tu? tu? aby n??? pod poduszke braa
ide spaa
Jestem z3y bardziej ni? ty
Z3y jak ci wszyscy 1li m??odzi
W kt??rych rodzi sie to uczucie gdy co?? cie
zawodzi
Z ulicy, ze sceny, wolni i usidleni
We wszystkich sie pieni
I nikt tego nie zmieni
Bo nikt nie mydli mi oczu
Nikt ni usidli mych odczua
Nie krocze na uboczu
Nie balansuje na krawedzi
Wchodze w sam ??rodek
Oddycham tym smrodem
Jestem ?ywym dowodem
I kiedy przyjdzie czas na spowied1
Zamkne w grobie ka?de k3amstwo kt??re ty
wypowiesz
Poznajcie prawde, dotar3a ju?? do mnie
â??ycie jest snem wariata ??nionym
nieprzytomnie
To sen o tobie o nim, o niej i o mnie…
Ref.
Jestem z3y…
Bo ty w polityce przy korycie
Stanie na szczycie
Szczanie na czyje?? ??ycie
Bo ty wchodzisz ze swym picem na m??wnice
Bo ty jeste?? tu karierowiczem
Bo ty nie znasz sie na muzyce
Bo nie jest dobrze
I kto mnie poprze?
Zarabiam 8 st??w 6 zostawiam na poczcie
Bo wy chcecie zwalczaa narkotyki
Nie znajĂ?c pojecie profilaktyki?
I jakie wyniki?
Jest popyt – jest poda?
Prawa rynku tego nie pokonasz specjalisto
Wykszta??cony na papierze ekonomisto
Edukujcie dzieciaki
Nie wsadzajcie do paki
Ale edukacja trwa i kosztuje, pieniedzy
brakuje
Wszyscy tam to chuje, ka??dy chuj ?a??uje
Wiec taniej jest daa skurwysynom w b3ekicie
Kolejne prawo by spierdolia komu?? ??ycie
Bo wy policyjne skurwysyny
Robicie akcje was korumpujĂ?, a my cierpimy
Legalna marihuana to ulga dla oddzia????w
??cigania






